Autor: Maria Drapella

 

W tym wystąpieniu chciałabym się zająć wiekiem XVI i początkiem wieku XVII, a więc stricte czasem Reformacji. Z konieczności (i z żalem) pominę wielokrotnie już omawianą twórczość Mikołaja Reja [1], jak i pokłosie Reformacji, czyli niebagatelny wkład ewangelików w dorobek najszerzej rozumianego polskiego piśmiennictwa późniejszych wieków. Wspomnę tylko wybiórczo kilka nazwisk (Linde, Kolberg, Bandtkie, Hulka-Laskowski, Pilch).

Jakimi kryteriami należałoby oceniać ów wpływ Reformacji na rozwój polskiego języka? Na pewno uwolnionymi z emocji czy uzależnień światopoglądowych. I z tego powodu należy zachować dystans wobec historyków literatury i języka od II poł. XX wieku do dziś. Okazuje się, że najbardziej obiektywnie i rzeczowo oceniali dorobek Reformacji historycy literatury i języka z początku XX wieku i z lat międzywojennych. Warto im zaufać.

Ignacy Chrzanowski (ur. 1866 w Stoku, zm. 1940 w Sachsenhausen) – polski historyk literatury, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor m.in. Historii literatury niepodległej Polski 965-1795…, której 1. wydanie ukazało się w 1908 r., pisał: Cały ten ruch religijny miał nieobliczone następstwa dla oświaty. On to rozbudził życie umysłowe w większym jeszcze stopniu niż ruch polityczny […] Głównym czynnikiem zwycięstwa języka polskiego w literaturze była reformacja; jej zwolennicy bowiem, chcąc mieć posłuch w jak najszerszych masach społeczeństwa, musieli się posługiwać zarówno w mowie, jak w piśmie językiem powszechnie zrozumiałym, a więc ojczystym; musieli przede wszystkim postarać się o to, aby Pismo święte było dla wszystkich dostępne: stąd pierwszy drukowany przekład polski czterech Ewangelii zawdzięcza literatura nasza nie katolikom, tyl­ko protestantom, mianowicie Stanisławowi Murzynowskiemu. Protestantom także, nie katolikom, zawdzięcza literatura XVI wieku pierwsze postylle polskie (to jest kazania pisane, objaśniające teksty Ewangelij) oraz pierwsze kancjonały (to jest zbiory pieśni religijnych z nutami). Wówczas to i duchowieństwo katolickie, chociaż niechętnie patrzyło na spolszczanie się literatury religijnej, zrozumiało, że jeśli chce skutecznie walczyć z reformacją, koniecznie musi także posługiwać się językiem ojczystym. Tym sposobem rozwinęło się piśmiennictwo religijne, które stanowi najbogatszą gałąź literatury polskiej XVI wieku, a na które prócz przekładów Pisma świętego i pieśni religijnych złożyły się kazania, dzieła teologiczne, a nade wszystko bogata, niezmiernie żywa i gwałtowna polemika religijna […]. Otóż to wywołane przez reformację piśmiennictwo religijne z jednej strony, przy­czyniło się w najwyższym stopniu do wyrobienia języka polskiego, a z drugiej, do utrwalenia w literaturze języka ojczystego; innymi słowy, reformacja była czynni­kiem unarodowienia literatury ze wszystkich najpotężniejszym [2].


Rys. 1 Ignacy Chrzanowski
 

Ortografia

Ustalenie zasad pisowni języka mówionego było podstawowym warunkiem rozpowszechniania piśmiennictwa. To niezwykle trudne zadanie polegało na zapisaniu ponad 50 głosek ówczesnego języka polskiego za pomocą 26 liter alfabetu łacińskiego.

Najwybitniejszym kodyfikatorem polskiej ortografii był w XVI w. niewątpliwie Stanisław Murzynowski (1528-1553), luteranin. Niemniej wypada poświęcić nieco miejsca jego poprzednikom.

Pierwsza próba ustalenia polskiej ortografii pochodzi z 1440 r., podjął ją Jakub Parkoszowic. Jego Traktat o ortografii polskiej pisany jest po łacinie, zawiera wierszowane polskie abecadło i polskie wyrazy jako przykłady zapisu.


Rys. 2 Alfabet polski według Jakuba Parkoszowica [3]
 

Jakże inny był to język! Istniał jeszcze iloczas, tzn. samogłoski długie i krótkie, a prócz tego długie skracające się, ale przy tym zmieniające barwę. Autor Traktatu... zaleca, aby podwajać samogłoski długie, np. aaeeoo itd. (jedyny wyjątek stanowi długie [i], które ortograf zapisuje jako y, nazywając tę literę duplex y), krótkie zaś oznaczać literami pojedynczymi. Samogłoskę nosową zapisuje jako przekreślone o – ø, zaś nad y dodaje dwie kropki – ÿ, czasem dwie ukośne kreseczki. Spółgłoski zaznacza dwiema literami, niekiedy trzema, np. ffdzchſſzſch lub za pomocą zmodyfikowanych liter łacińskich. Sposoby modyfikowania liter Parkoszowic zapożyczył z różnych źródeł, np. b i p zapisywał jako okrągłe lub kwadratowe, zależnie od wymowy. Sam przyznawał, że ten pomysł zaczerpnął od muzyków [4].

Te propozycje nie przyjęły się, okazały się niepraktyczne. Traktat… Parkoszowica ma li tylko znaczenie historyczne. Zresztą – pozostał w rękopisie aż do roku 1830, kiedy to opublikował go Jerzy Samuel Bandtkie.

Poprzednikiem Murzynowskiego był także Stanisław Zaborowski. Jego łaciński traktat Ortographia seu modus recte scribendi et legendi Polonicum idioma quam utilissimus ukazał się w Krakowie, z inicjatywy drukarza Unglera ok. roku 1514. Dzieło to także nie znalazło szerszego oddźwięku. Przez pewien czas wykorzystywały tę propozycję drukarnie Unglera właśnie. Niemniej pewne formy zapisu utrwaliły się w języku polskim – mianowicie wyeliminowanie trójznaków i wprowadzenie znaków diakrytycznych dla samogłosek np. miękkich i nosowych. Niestety, o kilku głoskach obecnych w języku polskim Zaborowski zapomniał. Może dlatego, że obficie czerpał ze źródeł czeskich. Oto jego alfabet [5]:


Rys. 3 Alfabet Zaborowskiego
 

Ortografia Stanisława Murzynowskiego dołączona do tłumaczenia poszczególnych części Nowego Testamentu nie była pierwszą jego próbą uporządkowania pisowni. Wcześniej, w 1550 r., wydał Historię żałosną a straszliwą o Franciszku Spierze, który się dla bojaźni ludzkiej prawdy Pańskiej zaprzał i dla tegóż jest na strach światu niesłychanym obyczajem skaran, wraz z Ortografiją polską [6]. Oba opracowania są spójne, konsekwentne, więc omówię je razem.

Propozycje ortograficzne Murzynowskiego ujęte są w trzech częściach: wstęp, spis 51 liter alfabetu, objaśnienia alfabetu poparte przykładami użycia poszczególnych liter w wyrazach.


Rys. 4 Alfabet polski – propozycja Stanisława Murzynowskiego [7]
 

Większość językoznawców ocenia pracę Murzynowskiego wysoko. Podkreśla się, że nie zerwał radykalnie z tradycją, dążył do niekomplikowania zasad i wykazał się dużym wyczuciem fonetycznym. Słowem, bardzo umiejętnie i konsekwentnie rozwiązał najważniejsze problemy ortograficzne ówczesnej polszczyzny [8].

Kilka faktów: samogłoski nosowe oznacza przez ę i ą; miękkość spółgłosek przed samogłoskami oznacza przez i (mieć), różnicuje szeregi spółgłosek s, ś, sz, odróżnia i od y. I z tego korzystamy do dziś.

W tym czasie zanikał jeszcze iloczas, więc wymawiano samogłoski o mieszanej barwie (pochylone). Wszystkie je Murzynowski kreskuje.


Rys. 5
 

Uwagi krytyczne językoznawców dotyczą tego, że nie zawsze radził sobie z głoską j. To prawda. Był niekonsekwentny w pisowni łącznej i rozłącznej (to się utrzymuje przez wieki). Niezbyt dobrym pomysłem wydaje się też wprowadzenie czcionki ʒ dla oznaczenia ź. Spotkać można i dziwny zarzut, że nie odróżniał głoski od litery – w XVI wieku nikt tego nie czynił – taki był stan wiedzy językoznawczej…

Murzynowski traktował sprawy pisowni z wielką powagą, zwłaszcza odnośnie do tłumaczenia Biblii. Oto jego słowa: w świętym piśmie náwięcyj tego potrzeba, aby się tym sposobem zabieżéć mogło rożnęmu wyrozumięniu rzeczy, i błędum ktoré stąd pospolicie pochodzą. [9]
 

Gramatyka, leksykografia

Świadome doskonalenie języka to także badanie jego struktury. Pierwsza gramatyka polska również pochodzi z kręgów reformacyjnych: Polonicae grammatices institutio Piotra Stoińskiego (Stojeński, Statorius – działacz kalwiński i ariański), wydana w Krakowie, w 1568 r. Książka przeznaczona była głównie dla cudzoziemców (zawiera uwagi dotyczące wymowy i stosowania form gramatycznych), niemniej „wpłynęła na ugrutowanie wielu form języka literackiego” [10]. Wiele przykładów autor zaczerpnął z utworów Mikołaja Reja i Jana Kochanowskiego.

Bardzo interesująca jest gramatyka polska dla Niemców, wraz z rozmówkami, wydana w 1594 r. przez gdańszczanina Mikołaja Volkmara. Wielokrotnie była wznawiana w wieku XVII.

Jednak szczególną wartość naukową ma słownik łacińsko-polski Jana Mączyńskiego (arianina), wydany w Królewcu w 1564 r., zawierający 20 tys. haseł łacińskich i ich polskich odpowiedników.


Rys. 6 Strona tytułowa [11]
 

Było to, mimo niefortunnej korekty Sandeckiego-Maleckiego, wydarzenie w kręgach polskich humanistów, o czym świadczy niewątpliwie fraszka Jana Kochanowskiego Na Słownik Mączyńskiego:

Żebyś do szkoły nie po wszytko chodził,
Ale sam czasem drugiemu dogodził,
Wielką mieć pomoc z tych ksiąg, gościu, będziesz,
Gdy nad łacińskim językiem usiędziesz.
Nie bądźcie hardzi swym żakom, mistrzowie,
Wszystko tu najdzie, co wy macie w głowie.

Przyznać trzeba, że pierwszy traktat na temat kultury języka powstał poza obszarem reformacyjnym – to zawarty w „Dworzaninie polskim” Łukasza Górnickiego dialog między p. Kryskim a p. Myszkowskim. Panowie krytykowali nadmierne używanie czechizmów i latynizmów, ale też archaizmów i dziwacznych neologizmów.
 

Drukarnie

Rozpowszechnienie druku i działalność drukarzy to czynniki nie do przecenienia. Nastąpiła wręcz eksplozja literatury o tematyce różnorodnej (choć religijna przeważała w związku z Reformacją, co oczywiste).

Oto zestawienie oficyn, które wniosły szczególny wkład w popularyzowanie piśmiennictwa w języku polskim [12]:

1. BRZEŚĆ LITEWSKI
Drukarnia Radziwiłłowska (inicjator: Mikołaj Radziwiłł Czarny), działała w latach 1553-1576. Pierwszy właściciel – pisarz i drukarz Bernard Wojewódka. Ostatni właściciel – kompozytor, pisarz, tłumacz, stylista, drukarz Cyprian Bazylik. Oficyna ta publikowała wyłącznie druki w języku polskim – ok. 17 pozycji łącznie. Do najważniejszych należą:

  • Jan Zaremba, Pieśni chwał Boskich, 1558;
  • Biblia Brzeska (Pińczowska, Radziwiłłowska), 1563;
  • Grzegorz Paweł z Brzezin, Wykład słów Pawła świętego. Jeden jest Bóg, który jest Ociec, z którego wszystko, i jeden Pan Krystus etc. Skąd wszystkę różnicę zaczętą teraz o Bogu i o Synu Bożym łatwie każdy człowiek bogobojny wyrozumieć i rozsądzić będzie mógł, 1564;
  • Grzegorz Paweł z Brzezin, O różnicach teraźniejszych, to jest, co o jednym Bogu Ojcu i Synu jednorodzonym i o Duchu świętym prawdziwie, a po prostu wedle Pisma świętego (w którym się tylko Bóg objawił) rozumieć mamy... krótkie pisanie. Roku 1564;
  • Jan Kochanowski, Pamiątka wszystkimi cnotami hojnie obdarzonemu Janowi Baptiście hrabi na Tęczynie… (napisana w 1564 r.).
     

2. NIEŚWIEŻ
Drukowano tu dzieła kalwińskie w języku polskim i starobiałoruskim oraz ariańskie w języku polskim, w latach 1561-1571. Warto zwrócić uwagę na następujące:

  • Grzegorz Paweł z Brzezin, Krótkie wypisanie sprawy, która była o prawdziwym wyznaniu i wierze..., 1564;
  • Marcin Czechowic, Pieśń ćwiczenia i doświadczenia Pańskiego, 1564.
     

3. ŁOSK
Drukarnia ariańska, działająca w latach 1574 - ok. 1600. Wydano tu m.in. następujące pozycje:

  • Szymon Budny, Nowy Testament, 1574, 1589;
  • Szymon Budny, O przedniejszych wiary chrystiańskiej artikulech, to jest o Bogu jedynym, o Synu jego i o Duchu św., 1576;
  • Szymon Budny, Przedmowa do tłumaczenia dzieła Andrzeja Frycza Modrzewskiego O poprawie Rzeczypospolitej, 1577;
  • Andrzej Frycz Modrzewski, O poprawie Rzeczypospolitej: O obyczajach, O statucie, O wojnie, O szkole oraz O poprawie Rzeczypospolitej księgi czwore, przekład Cypriana Bazylika, 1577;
  • Szymon Budny, O urzędzie miecza używającem, 1583.
     

4. RAKÓW
Drukarnia ariańska, publikowała literaturę religijną, moralizatorską i ludyczną w języku polskim, od ok. 1580 do 1638. Książki warte odnotowania:

  • Marcin Czechowic, Zwierciadłko panienek chrystiańskich ku obejźrzeniu się w powinnościach swych chrystiańskich, 1582;
  • Faust Socyn, Okazanie tego, iż ci ludzie, którzy w Królestwie Polskim i w Wielkim Księstwie Litewskim pospolicie ewanielikami nazwani są, którzy by skutecznej pobożności naśladowani być chcieli, powinni by się do zboru tych ludzi przyłączyć, którzy w tychże narodziech fałszywie i niesłusznie ariany i ebionitami nazywani bywają, 1600;
  • Katechizm Rakowski, (oprac. Hieronim Moskorzowski, Walenty Smalc, Jan Völkel), 1605;
  • Walenty Smalc, Nowy Testament, 1606;
  • Walenty Smalc, Rozbieranie słów Pana naszego Jezusa Christusa, 1607 (polemika z Piotrem Skargą).
     

5. KRÓLEWIEC

A.
Drukarnia Jana Weinreicha; działała w latach 1523-1553.
Wydano tu 103 druki, w tym 13 polskich, wśród nich następujące:

  • Jan Seklucjan, Wyznanie wiary chrześcijańskiej (dedykowane Zygmuntowi I i Zygmuntowi Augustowi), 1544;
  • Jan Seklucjan, Katechizmu tekst prosty dla prostego ludu, 1545 – ta publikacja zapoczątkowała polemikę na temat poprawności języka polskiego między J. Seklucjanem a J. Sandeckim-Maleckim;
  • Jan Seklucjan, Catechismus, to jest nauka naprzedniejsza i potrzebniejsza ku zbawieniu, o wierze krześciańskiej, 1547;
  • Jan Seklucjan, Rozmowa o pogrzebie krześciańskim i papieskim, 1547;
  • Pieśni duchowne a nabożne, (wyd. J. Seklucjan) 1547 – zbiór 35 pieśni zebranych z różnych źródeł, m.in. z M. Lutra Gesangbüchlein; 3 pieśni Seklucjan „sam uczinył”…;
  • Jan Seklucjan, Catechismus, to jest krótka a prosta (starej wiary chrześciańskiej) nauka... K temu przydana krótka nauka czytania i pisania. Item Oeconomia albo nauka wszelkiego stanu ludziąm potrzebna z Pisma Świętego, 1549;
  • Jan Seklucjan, Rozprawa krótka a prosta o niektórych ceremoniach a ustawach kościelnych (dialog wierszowany), 1549;
  • Jan Seklucjan, Pokusy szatańskie albo Rozmowa szatana z grzesznikiem, 1549.

B.
Drukarnia Aleksandra Augezdeckiego. W latach 1549-1556
wydano 21 druków, w tym 20 polskich, a wśród nich następujące:

  • Jan Seklucjan, Pieśni duchowne a nabożne, 1547; m.in. utwory Bernarda Wojewódki, Mikołaja Reja, Andrzeja Trzecieskiego;
  • Mikołaj Rej, Kupiec, 1549 (dramat, wizja sądu ostatecznego w duchu luteranizmu);
  • Stanisław Murzynowski, Nowy Testament, 1551-52;
  • Cantional albo Księgi Chwal Boskych, to iest Pieśni Duchowne Kośćioła świętego podług Ewangeliei y Prawdziwego Pisma świętego slożone a teraz s czeskiego języka na Polsky przez Xiędza Walentego z Brzozowa nowo przełożone. W Królewcu Pruskiem, 1554 r;
  • Grzegorz Orszak, Postylla polska domowa, 1556.

C.
Drukarnia Jana Daubmanna, działająca w latach 1554-1575,
wydała 240 tytułów, w tym ok. 35 polskich, m.in. następujące:

  • Erazm z Rotterdamu, Rycerstwo chrześcijańskie a żywot duchowy, 1558;
  • Modlitwy nabożne, 1559; pierwszy polski modlitewnik ewangelicki;
  • Pieśni chrześciańskie, dawniejsze i nowe, których chrześciani (tak w kościele jako i doma) używać mają (wyd. J. Seklucjan), 1559; zawiera 92 pieśni różnych autorów, m.in.: M. Reja, A. Trzecieskiego, J. Lubelczyka, B. Wojewódki i S. Zacjusza, a także dołączone nuty Wacława z Szamotuł i in.;
  • Słownik łacińsko-polski: Lexicon latino-polonicarum, 1564;
  • Jan Seklucjan, Catechismus. to jest dziecinna a prosta nauka chrześciańskiej wiary, którą chrześciański człowiek powinien wiedzieć i umieć... Przydana też jest na ostatku Oeconomia każdemu człowiekowi przynależąca, 1568;
  • Nauka krótka ku czytaniu pisma polskiego, 1570; pierwszy polski elementarz stosujący syntetyczną metodę czytania (alfabet-sylaby-wyrazy); naukę czytania łączono z treścią religijną (ewangelickie modlitwy i katechizm);
  • Hieronim Malecki, tłumaczenie: Marcin Luter: Postilla Domowa. To yest: Kazania ... przełożone przes Hieronima Maleckiego ... Królewiec 1574 napisane piękną polszczyzną (było wysoko cenione i przyczyniło się do rozwoju literackiego języka polskiego). Tłumaczenie to zlecił w 1567 książę pruski Albrecht.

D.
Drukarnia Georga Osterbergera, działająca w latach 1575-1602
, wydała m.in. pierwszy zarys historii Europy Wschodniej do 1581 r.:

  • Maciej Stryjkowski, Kronika Polska, Litewska, Żmudzka…, 1582.
     

6. TORUŃ
W 1581 r. powstała drukarnia Melchiora Neringa, przejęta wkrótce przez Andrzeja Koteniusza, służąca Gimnazjum Akademickiemu. Dzieła o znaczeniu szczególnym, to:

  • Piotr Artomiusz, Cantional albo Pieśni Duchowne z Pisma Ś. ku czci a chwale P. Bogu sporządzone, 1587;
  • Postilla, to jest kazania albo wykłady Ewangelii świętych, tłum. Jan Kalkstein, 1594.
     

7. GDAŃSK
W 1538 r. drukarnię w Gdańsku założył Franciszek Rhode, który wydał m.in. Elementarz polski oraz Lekcye i ewangelie w języku polskim.
 

8. EŁK
Warto zwrócić uwagę na następujący druk: Jan Malecki (Jan z Sącza, Jan Malecki-Sandecki), Nowy Testament, Ełk 1552.
 

* * *

Nawet tak pobieżne zestawienie ilustruje ogromną aktywność wydawniczą kręgów polskiej Reformacji. Widać również, na jakich obszarach skupia się działalność poszczególnych nowych wyznań.

Może dziwić, jak ogromne znaczenie dla rozwoju języka polskiego miał protektorat księcia Albrechta Hohenzollerna (ponoć znającego język polski siostrzeńca Zygmunta Starego). W XVI wieku ukazało się w Królewcu 297 książek po łacinie, 183 – w języku niemieckim i 104 – w języku polskim. Sprzedawano je nie tylko w Prusach Królewskich i Książęcych, ale także w Wielkopolsce i Małopolsce. Królewiec był więc największym XVI‑wiecznym ośrodkiem wydawniczym polskiego protestantyzmu, a także miejscem ważnych inicjatyw językoznawczych – podjęta została kodyfikacja zasad pisowni języka polskiego literackiego, prowadzono polemiki na temat metod translatorskich i stylistyki języka polskiego. Faktem jest, że w latach 1545-1552 w Królewcu ukazało się więcej polskich druków niż w całej Polsce [13].
 

Przekłady Biblii

Reformacyjna zasada Sola Scriptura zaowocowała bardzo interesującymi dokonaniami translatorskimi. Pionierem tej działalności był Stanisław Murzynowski, wspominany już jako kodyfikator polskiej ortografii. Dokonał następujących przekładów:

  • Ewangelia Świętego Pana Jezusa Chrystusa wedle Mateusza Świętego... Przytem jest przydana nauka czytania i pisania języka polskiego, Królewiec 1551 – pierwsze polskie tłumaczenie w z języka greckiego;
  • Testamentu Nowego część pierwsza... Przytem przydana jest nauka czytania i pisania języka polskiego, Królewiec 1551;
  • Testamentu Nowego część wtora a ostateczna, Królewiec 1552;
  • Testament Nowy zupełny, Królewiec 1553 (drukarnia A. Augezdecki), wyd. następne: Królewiec 1554; Królewiec 1555.

Murzynowski był człowiekiem wykształconym, błyskotliwym. Prawdopodobnie polecił go księciu Albrechtowi Jan Łaski. Okazał się nowatorskim tłumaczem. Porzucił tradycję tłumaczeń dosłownych, szukał w języku polskim wyrażeń żywych, obrazowych, barwnych, nawet potocznych. Zdarzało się, że obok swojego tłumaczenia na marginesie umieszczał frazę tradycyjną.


Rys. 7 Strona tytułowa tłumaczenia Ewangelii św. Mateusza [14]

Ta nowatorska stylistyka nie znalazła uznania ani u Jana Maleckiego-Sandeckiego, ani u Szymona Budnego, który w Przedmowie do własnego tłumaczenia Nowego Testamentu pisał: Był młodzieniec nieleda jako w języku greckim uczony, acz po polsku grubo mówił i pisał, ale by to był czas wypolerował, gdyby wola Boża z śmiercią nie uprzedziła [15].

Porównajmy Mt 1, 18 w tłumaczeniu Maleckiego i Murzynowskiego [16].

Murzynowski:
A Jezus Chrystus tak się narodził [glossa: Jezu Chrysta narodzenie tak było]: Gdy już była matka jego Maryja poślubiona [glossa: dana za żonę] Józefowi pierwej niźli się zeszli, naleziona jest brzemienna [glossa: w żywocie mająca] z Ducha świętego.

Malecki:
A Jezu Kristowo narodzenie tak się działo. Gdy matka jego Maryja poślubiona była Józefowi pierwej niźli się byli zeszli, naleziona jest ciężka z Ducha swiętego.

Obaj Maleccy – Jan i jego syn Hieronim – uznawali język czeski za wzór dla języka polskiego. Jan pisał otwarcie, że konieczna jest znajomość czeskiego, aby poprawnie posługiwać się polskim. Hieronim, w Przedmowie do swego tłumaczenia Postylli Lutra mówi o wyższości języka czeskiego, który to wyprzedzał język polski w tłumaczeniach i wcześniej nastąpił jego rozwój [17].

Tak więc od 1533 r. istniało luterańskie tłumaczenie na język polski Nowego Testamentu z języka greckiego. W 1559 r. podjęto w Pińczowie prace nad kalwińskim tłumaczeniem całej Biblii z języków oryginalnych. Rozpoczęła się swoista międzywyznaniowa rywalizacja.

Strona katolicka zamierzała uprzedzić tłumaczenie pińczowskie. I tak w 1561 r. ukazała się Biblia Leopolity, zwana też Szarfenbergowską lub Krakowską:

Biblia, to jest księgi Starego i Nowego Zakonu, na polski język z pilnością według łacińskiej Bibliej od Kościoła krześcijańskiego powszechnego przyjętej, nowo wyłożona


Rys. 8 Strona tytułowa Biblii Leopolity [18]
 

Dziwne to było dzieło. Tłumacz nie jest znany. Prawdopodobnie skorzystano ze średniowiecznego rękopisu, wspomina się też o ewentualnym autorstwie spowiednika Zygmunta Augusta, ks. Leonardzie Niezabitowskim. Wiadomo, że przed drugim wydaniem (prawdopodobnie także przed pierwszym) księgę poprawiał ks. Jan Nicz ze Lwowa (lwowianin: Leopolita). Biblia Leopolity nie znalazła uznania, nawet w kręgach kościelnych. Język jej był archaiczny, obarczony naleciałościami czeskimi. Niemniej spodobała się Czesławowi Miłoszowi, który pisał: Przestałem filologom wierzyć. Śliczny polski język, nawet dzisiaj nie bardziej niż u Wujka staroświecki, siła ekspresji, czego chcieć więcej [19].

Biblię Leopolity zdobią 284 drzeworyty. Klocki drzeworytowe drukarz krakowski odkupił od Czechów. Ci zaś wcześniej nabyli je w Niemczech. Pochodziły z druku Biblii Lutra. A tam przedstawiano apokaliptyczną Bestię i Wielką Nierządnicę w papieskich tiarach na głowie. Czescy drukarze wycięli z tiar korony, krakowscy to przyjęli. Tak więc „na jednym z drzeworytów Bestia z przyciętymi koronami stoi na środku bazyliki wobec dwóch świadków trzymających w rękach słowo Boże, które w postaci ognistych języków wychodzi z ich ust…


Rys. 9 …Tymi świadkami są Luter i Melanchton” [20]
 

Synod w Pińczowie w 1559 r. powierzył kalwińskie tłumaczenie Biblii z hebrajskiego Grzegorzowi Orszackiemu, Piotrowi Statoriusowi i Janowi Thenaudusowi z Bourges we Francji. Po roku dołączyli znawcy greki: Jerzy Szoman i pastor Jakub Lubelczyk, a w 1560 r. – Jan Łaski, Jerzy Szoman, pastor-poeta Jakub Lubelczyk, Szymon Zacjusz, Andrzej Trzecieski, Marcin Krowicki, Grzegorz Pawełtach, Franciszek Stankar i inni. Nad tekstem pracował więc zespół kalwinistów. Ukończoną Biblię Brzeską wydano w 1563 r. w Brześciu Litewskim:

Biblia święta, tho iest, Księgi Starego y Nowego Zakonu, właśnie z Żydowskiego Greckiego y Łacińskiego, nowo na Polski ięzyk, z pilnością y wiernie wyłożone.


Rys. 10 Strona dedykacyjna Biblii Brzeskiej [21]
 

Biblia ta przez wieki wzbudzała uznanie. Badacze podkreślali oryginalność, piękno języka i komunikatywność przekładu. Aleksander Brückner pisał, że Biblia Brzeska gładkością, poprawnością i wyrozumieniem treści na wyżynie ówczesnej europejskiej bibliologii się utrzymała.

Tłumacze zastosowali nowatorską wówczas metodę przekładu (podobną tendencję widać w tłumaczeniu Murzynowskiego): odeszli od wiernego odtwarzania wyrazów, wyrażeń i zwrotów języka oryginału, oddawali sens tłumaczonych fraz za pomocą środków językowych polszczyzny. Frazami zadomowionymi w języku polskim zastępowano idiomy oraz konstrukcje składniowo-stylistyczne hebrajskie, greckie i aramejskie.

Po raz pierwszy w tym tłumaczeniu wydzielono księgi deuterokanoniczne i umieszczono je w odrębnym dziale „Apokryfy”. Po raz pierwszy zastosowano nowy typ ilustracji – o charakterze naukowo-dydaktycznym. Również po raz pierwszy zastosowano podział na wersety i numerację wersetów.

Tłumaczenie to zostało wyposażone w aparat naukowy – komentarze wprowadzające czytelnika do kolejnych Ksiąg, kalendarz czytań biblijnych na poszczególne dni całego roku, wreszcie wykaz pojęć, wyrażeń i zwrotów.

Było to więc niezwykle wartościowe dzieło, w pełni przeznaczone do codziennego obcowania z Pismem Świętym zarówno dla indywidualnego, jak i zbiorowego czytelnika. Niestety, nie wywarło tak dużego wpływu na społeczeństwo polskie jak inne tłumaczenia narodowe (niemieckie, francuskie). Przekład ten nigdy nie został wznowiony w całości, a wkrótce jego dostępność skurczyła się ogromnie. Mianowicie syn fundatora Mikołaja Radziwiłła Czarnego – Mikołaj Krzysztof Sierotka, który przyjął katolicyzm, aby „odpokutować grzechy ojca”, wykupił większość egzemplarzy Biblii Brzeskiej i spalił je w Wilnie. (Ciekawostka: ojciec wydał na sfinansowanie przekładu 3000 dukatów, a syn na jego zniszczenie – 5000 dukatów.) Ocalało ok. 30 egzemplarzy (rozbieżności w źródłach) [22].

Biblia Brzeska spotkała się z krytyką środowiska ariańskiego. Szymon Budny formułował zarzuty natury teologicznej i językowej. Dokonał więc własnego przekładu, również z języków oryginalnych:


Rys. 11 Strona tytułowa Biblii Nieświeskiej [23]
 

Biblia to iest księgi Starego y Nowego przymierza znowu z ięzyka Hebrayskiego/Greckiego y Łacińskiego na Polski przełożone, 1572.

Zgodnie ze swoimi przekonaniami, usuwał odniesienia do boskości Jezusa, imię Boga zapisywał w formie Jehowáh. Jeśli chodzi o jezyk, wprowadził wiele hebraizmów, ale także neologizmów. On jako pierwszy użył np. słów „rozdział”, „namiot”, które pozostały w języku polskim.

Biblia ta nie miała wielu odbiorców, w środowisku arian też nie została przyjęta jednoznacznie. Niemniej jest bardzo cennym źródłem dla badaczy XVI-wiecznego języka.

Wypada dodać kilka słów o szacie językowej Biblii jezuity Jakuba Wujka, która została wydana, niewątpliwie jako reakcja na „ferment reformacyjny”. Prace nad tłumaczeniem trwały długo – od 1584 do 1595 r.


Rys. 12 Strona tytułowa Biblii z 1599 r. [24]
 

Odcienie znaczeniowe słów, wyrażeń i zwrotów oryginału mogły być oczywiście oddane tylko w takim stopniu, w jakim uwzględniała je Wulgata. Wiadomo, że Jakub Wujek korzystał z przekładów protestanckich, ale ostrożnie. Odrzucał: sprośności słów nowości, terminy starym chrześcijanom niesłychane, które nowowiernicy wznoszą, aby z kościołem katolickim zgoła nic spólnego niemieli.

Język tego przekładu jest dostojny, ale i plastyczny. Zdaniem językoznawców, nie dorównuje polotowi Biblii Brzeskiej

Jak widać, mimo tylu inicjatyw , i sukcesów translatorskich, w XVI wieku nie udało się protestantom wydać Biblii, która miałaby naprawdę duży krąg odbiorców. Tę rolę spełniła dopiero Biblia Gdańska, wydana w 1632 r. w drukarni Hünefelda w Gdańsku. I to właśnie ona jest ukoronowaniem wszystkich wcześniejszych działań translatorskich protestantów:


Rys. 13 Strona tytułowa Biblii Gdańskiej [25]
 

Biblia Święta to jest Księgi Starego y Nowego Przymierza z Żydowskiego y Greckiego Języka na Polski pilnie y wiernie przetłumaczone

W 1600 r. Marcinowi Janickiemu, pastorowi zboru reformowanego w Secyminie powierzono tłumaczenie Nowego Testamentu (to tłumaczenie nie zachowało się), a cztery lata później Danielowi Mikołajewskiemu (seniorowi zborów reformowanych na Kujawach) oraz Janowi Turnowskiemu, (seniorowi Jednoty czeskiej w Wielkopolsce) zlecono rewizję przekładu Nowego Testamentu, opracowanego przez Marcina Janickiego i porównanie tłumaczenia Janickiego z Biblia Brzeską. Można zaryzykować stwierdzenie, ze dokonano przeredagowania całej Biblii Brzeskiej wspólnym wysiłkiem ewangelików reformowanych i braci czeskich. To tłumaczenie zostało zaakceptowane przez luteranów i tak stała się Biblia Gdańska fundamentalną lekturą wszystkich polskich ewangelików przez ponad trzysta lat.

Pod względem językowym nieco różni się od Biblii Brzeskiej. Z jednej strony często zabiega o dosłowność tłumaczenia i z tego powodu język staje się mniej jasny i mniej piękny. Z drugiej strony, dodaje pewne słowa i wyrażenia, których nie ma w oryginale – dla uwydatnienia myśli. Ciekawostką wydaje się częste używanie czasu teraźniejszego zamiast przeszłego, aby tekst żywiej przemawiał do czytelnika.

Zastosowano nowszą ortografię, nowsze słownictwo. Styl Biblii Gdańskiej określany jest jako płynny i prosty, a zarazem obrazowy. Oto porównanie [26]:

Psalm 46

Biblia Brzeska:
2. Jest Bóg nam ucieczką, y mocą, a ratunkiem doświadczonym w utrapieniu. 
3. A dla tegoż nie będziem się bać chociażby się zachwiała ziemia, a choćby były góry obalone w pośród Morza. 
4. Y choćby zaszumiały a zburzyły się wody iego, y zadrżały gory przed wzburzeniem iego. Sela.

Biblia Gdańska:
2. Bóg jest ucieczką y siłą naszą: ratunkiem we wszelkim ucisku napewniejszym. 
3. Przetoż się bać nie będziemy, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w pośrzod morza.
4. Choćby zaszumiały, a wzburzyły się wody jego, y zatrzęsły się gory od nawałności jego. Sela.
 

Język polski w szkolnictwie [27]

Kalwińskie Gimnazjum Pińczowskie zostało założone w 1551 r. przez Grzegorza Orszaka, miłośnika i znawcę języka polskiego, współautora przekładu Biblii Brzeskiej. W 1558 r. Piotr Stojeński (Statorius), zreformował je, według opracowanego przez siebie programu: Gymnasii Pinczoviensis Institutio. Ten program wyznaczał językowi polskiemu pozycję dotychczas niespotykaną w szkolnictwie.


Rys. 14 Rynek w Pińczowie w 1865 roku. Klasztor w Pińczowie [28].

 


Rys. 15 W głębi widoczny kościół św. Jana Ewangelisty [29].
 

W klasie pierwszej uczniowie opanowywali naukę czytania i pisania po polsku i poznawali katechizm. W dalszych klasach uczyli się gramatyki łacińskiej i tłumaczyli teksty łacińskie na język polski. W przedostatniej, piątej klasie, tłumaczyli teksty polskie na łacinę. Ponadto w każdą niedzielę dla wszystkich wychowanków odbywał się wykład Listów św. Pawła wyłącznie po polsku.

Autor tego programu, Piotr Stojeński – Francuz przybyły z Genewy – po 10 latach pobytu w Polsce napisał gramatykę języka polskiego, w której zapewniał, że ten z pozoru nieuporządkowany, surowy , niemiły i niedostępny język przy bliższym poznaniu go wydaje się wcale przyjemny, ujęty w określone reguły, sprawny w wymianie myśli i znakomicie wykształcony.

W szkołach ariańskich język polski był różnie traktowany. Szkoły elementarne, które kształciły razem dzieci szlacheckie i chłopskie, uczyły prawd wiary oraz czytania i pisania po polsku. Szkoła w Lewartowie, która istniała zaledwie 9 lat, wprowadziła na lekcje muzyki Psalmy w przekładzie Jana Kochanowskiego (z muzyką Mikołaja Gomółki).

Natomiast Gimnazjum Rakowskie, zwane też Akademią Rakowską (1602-1638), nie promowało polszczyzny. W klasach niższych język polski traktowano jako pomocniczy przy nauce łaciny, lecz w wyższych klasach posługiwano się wyłącznie łaciną.


Rys. 16 Ostatni ocalały ariański dom w Rakowie – siedziba Biblioteki Miejskiej.
Nieopodal stał budynek Akademii Rakowskiej
[30].
 

Niemniej poza murami szkół arianie pielęgnowali język polski i dbali o jego rozwój, o czym świadczy chociażby słownik Jana Mączyńskiego.
 

Szkolnictwo luterańskie

Humanistyczne Gimnazjum Elbląskie założył w 1535 r. przybyły z Holandii Wilhelm Gnapheus, który językiem polskim nie zaopiekował się. Dopiero w 1597 r., gdy szkoła ta zaczęła prowadzić kursy na poziomie akademickim, rektor Jan Mylius wprowadził obowiązek nauki języka niemieckiego dla młodzieży polskiej i naukę języka polskiego dla uczniów niemieckojęzycznych. Zadziwiający jest fakt, że obowiązek nauki języka polskiego przetrwał w tym gimnazjum aż do 1805 r.


Rys. 17 Zachowana część budynku. Obecnie Muzeum Archeologiczno-Historyczne [31].
 

Gimnazjum Toruńskie, założone w 1568 r., uprzywilejowało język polski w sposób szczególny. Działała w nim Schola Polonica – specjalna szkoła języka polskiego dla uczniów nie-Polaków. Program gimnazjalny opracowany przez pierwszego rektora, Mateusza Breya, uzasadniał tę pozycję języka polskiego bliskością Polski oraz koniecznością używania języka polskiego przez obywateli toruńskich. Cudzoziemcy opanowywali więc język polski w mowie i piśmie, wraz z zasadami gramatyki i ortografii, czytali po polsku Biblię, uczyli się katechizmu i polskich pieśni religijnych. W klasach wyższych uczniowie nie-Polacy przekładali na język polski dzieła klasyków antycznych i humanistów renesansowych, natomiast Polacy – na język niemiecki.


Rys. 18 Pierwotna lokalizacja Gimnazjum Toruńskiego [32].
 

W Toruniu języka polskiego uczyli także luterańscy pastorzy w szkołach parafialnych. Abraham Zbąski, następca Piotra Artomiusza (twórcy Kancjonału) prowadził na przedmieściu Mokre dość dużą szkołę polską, która została zamknięta po interwencji rektora Gimnazjum – okazuje się, że nauka języka polskiego przynosiła w Toruniu spore korzyści finansowe.

Gdańskie Gimnazjum, Akademickie, działające od 1558 r. (Jacob Fabricius – założyciel i wieloletni rektor), wprowadziło obowiązkową naukę języka polskiego w 1589 r. Takiego statusu język niemiecki nie miał.


Rys. 19 Widok na kościół św. Trójcy [33].
 

Powierzono to zadanie Janowi Rybińskiemu, przybyłemu z Torunia pedagogowi, poecie, tłumaczowi Psalmów. Oto fragment jego mowy inauguracyjnej: „ [Język polski] wyzbył się już zupełnie surowości […] jest czysty w mowie, czysty w pisaniu, oddaje wszystkie blaski najwykwintniejszego stylu i od prostej nieporadności poprzedniej epoki tak został oczyszczony przez kilku wybitnych pisarzy (między którymi dwaj najwięksi poeci, Rej i Kochanowski, bez wątpienia pierwsze zajmują miejsce), i tak przy tym wygładzony, że przybrał zgoła nową i pod każdym względem skończoną szatę” [34].
 

Zakończenie

Oddajmy raz jeszcze głos historykom literatury i językoznawcom z I poł. XX wieku.

Aleksander Brückner (ur. 1856 w Brzeżanach, zm. 1939 w Berlinie) – polski slawista, historyk literatury i kultury polskiej, członek Akademii Umiejętności, Rosyjskiej Akademii Nauk w Petersburgu i Towarzystwa Naukowego we Lwowie doctor honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego – pisał:

Kultura umysłowa pogłębiła się znacznie, już przez to samo, że nowa wiara wymagała oczytania, zapoznania się z tem Pismem, o które zażarcie walczono, zdawania sobie sprawy, w co i dlaczego wierzono; żeby ewangelik był analfabetą, było niemożliwe. Najbardziej odczuło to szkolnictwo; każde wyznanie, unikając szkoły katolickiej, dla wychowania młodzieży w swoim duchu, dla przysposobienia ministrów, winno było dbać o własne szkoły. Jeszcze rychlej niż szkoły, stworzyła sobie reformacja literaturę polemiczną, apologetyczną, dogmatyczną, w języku narodowym, a zdobycze jakie osiągnęła, oddziałały korzystnie na literaturę i umysłowość narodową, nie wyznaniową tylko [35].


Rys. 20 Aleksander Brückner
 

Tadeusz Lehr-Spławiński (ur. 1891 w Krakowie, zm. 1965 tamże) – polski językoznawca, slawista, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i rektor tej uczelni w latach 1938-1939 i 1945-1946, wiceprezes Komisji Intelektualistów i Działaczy Katolickich – w Szkicach z dziejów rozwoju i kultury języka polskiego zauważa, że po okresie Reformacji nastąpiła stagnacja w kulturze polskiej, obniżył się poziom umysłowy, można nawet mówić o wypaczeniu języka: słownictwo uległo skostnieniu, zubożało. Autor używa wręcz słowa „zwyrodnienie”. Ubolewa nad inwazją łaciny, która staje się elementem dominującym w tekstach pisanych „niby po polsku” [36]. Obwinia za ten stan rzeczy szkolnictwo jezuickie.


Rys. 21 Tadeusz Lehr-Spławiński 
 

Temat wpływu Reformacji na rozwój języka polskiego i całej kultury polskiej był od dawna źle obecny w naszej edukacji [37]. Niestety, z przeglądu aktualnych podręczników licealnych do języka polskiego wynika, że jest on po prostu nieobecny. Czy obchody 500-lecia Reformacji będą w stanie cokolwiek zmienić?
 

Post scriptum

W 2016 r. ukazała się publikacja zatytułowana „Ambasador polskości. 1050 rocznica chrztu Polski”, wydana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, firmowana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a przeznaczona dla polskich rodzin goszczących pielgrzymów przybyłych na Światowe Dni Młodzieży [38].


Rys. 22 „Ambasador polskości. 1050 rocznica chrztu Polski”
 

Wydawnictwu temu przyświecał szczytny cel: „pokazanie Polski jako nowoczesnego kraju, którego tożsamość opiera się na chrześcijańskich wartościach, a także ukazanie oryginalnego wkładu naszego kraju w dzieje Europy i świata”.

Oto znamienny cytat:

Dzięki szkolnictwu kościelnemu od połowy XVI w. wśród szlachty i mieszczaństwa powszechna była znajomość pisania i czytania. W 1473 r. w Krakowie ruszyła pierwsza drukarnia, a w 1508 roku wydrukowana została pierwsza książka pisana wyłącznie w języku polskim. Kraków był jednym z głównych ośrodków intelektualnych ówczesnej Europy. Kształtowanie i rozwój naszego państwa, jego kultury i tożsamości były ściśle i nierozerwalnie złączone z chrześcijaństwem. XVI w. jest czasem rozkwitu polskiej kultury, w owym czasie głęboko chrześcijańskiej. To wtedy ks. Jakub Wujek dokonał pierwszego przekładu Pisma Świętego na język polski. Mikołaj Rej, ewangelik, „ojciec literatury polskiej”, swoje pisanie obracał na pożytek dusz ludzkich i ziemskiej Ojczyzny. Poeta Jan Kochanowski, jeden z najwybitniejszych twórców renesansu w Europie, którego zasługi w rozwijaniu polskiego języka literackiego są ogromne, to także obywatel szczerze zatroskany o sprawy publiczne Rzeczypospolitej [39].

 


[1]
Zob. J.T. Maciuszko, Mikołaj Rej. Zapomniany teolog ewangelicki z XVI wieku, Warszawa 2002.

[2]
I. Chrzanowski, Historia literatury niepodległej Polski (965-1795) (z wypisami),Warszawa 1983, s. 105‑106. [podkreślenie – M.D].

[3]
https://gramatyki.uw.edu.pl/book/3

[4]
Zob. Jakuba Parkosza Traktat o ortografii polskiej, Warszawa 1985.

[5]
https://gramatyki.uw.edu.pl/book/2

[6]
Zob. S. Murzynowski, Historyja żałosna a straszliwa o Franciszku Spierze oraz Ortografija polska, Olsztyn 1974.

[7]
Evangelia Svvieta Pana Iesvsa Christvsa vedle Mathaeusza Svietego…, Królewiec 1551. Reprint: Płock 2003.

[8]
Zob. I. Winiarska-Górska, Ortografia polska Stanisława Murzynowskiego, „Poradnik Językowy” 2014 nr 7, s. 102-109.

[9]
I. Winiarska-Górska, dz. cyt., s. 105.

[10]
Wykład gramatyki polskiej. Na użytek tych, którzy wytworności tej mowy szybko i łatwo pragną się nauczyć, oprac. A. Kępińska, [w:] Dawne ortografie, gramatyki i podręczniki języka polskiego: https://gramatyki.uw.edu.pl/book/168

[11]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Mączyński

[12]
Zob. Drukarze dawnej Polski od XV do XVIII w.,T.1. Wiek XV-XVI, red. A. Kawecka-Gryczowa, Wrocław 1983.

[13]
M. Kałuski, Królewiec w dziejach polskiej książki i języka polskiego: http://www.pisarze.pl/index.php/publicystyka/4584-marian-kaluski-krolewiec-w-dziejach-polskiej-ksiazki-i-jezyka-polskiego.html

[14]
Evangelia Svvieta Pana Iesvsa Christvsa vedle Mathaeusza Svietego…, dz. cyt.

[15]
S. Rospond, Kościół w dziejach języka polskiego, Wrocław-Warszawa-Kraków… 1985, s.144.

[16]
Tamże, s. 145.

[17]
Rzeczywiście, polska pisownia kształtowała się pod wpływem czeskiej już w XV wieku: wprowadzono dwuznaki „cz, sz, rz”, które wyeliminował Hus w swej reformie czeskiej ortografii, ale idąc dalej za przykładem Husa – zaczęto stosować znaki diakrytyczne (kropki, kreski: c, ź, ś, ż). Zob. T. Lehr-Spławiński, Szkice z dziejów rozwoju i kultury języka polskiego, Lwów-Warszawa 1938, s. 99.

[18]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_Leopolity

[19]
Cz. Miłosz, Słowo wstępne tłumacza [w:] Księga Hioba, Paryż 1981, s. 49.

[20] R. Pietkiewicz, Historia Polski historią Biblii pisana: http://wroclaw.biblista.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=437:historia-polski-histori-biblii-pisana&catid=33:biblia-w-jzyku-polskim

[21]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_brzeska

[22]
Por. I. Kwilecka, Biblia brzeska, jej dzieje i znaczenie, „Nauka” 2006 nr 3, s. 11-121.

[23]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_nieświeska

[24]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_Jakuba_Wujka

[25]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_gdańska

[26]
J. Szeruda, Geneza i charakter Biblii Gdańskiej: http://www.bibliagdanska.pl/m/BibliaGdanskaSzeruda.htm

[27]
Zob. I. Zarębski, Rola języka polskiego w nauczaniu szkolnym w Polsce XVI wieku, Wrocław 1955; L. Słowiński, Nauka języka polskiego w szkołach w Rzeczypospolitej przedrozbiorowej, Poznań 1978.

[28]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pińczów

[29]
Tamże.

[30]
https://www.google.pl/search?q=Akademia+Rakowska&client=opera&hs=QL5&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjC8IfYj4XXAhUIWRQKHevGDKUQsAQINA&biw=1920&bih=929#imgrc=g8shNj_QaS31AM:

[31]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_w_Elblągu

[32]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gimnazjum_Akademickie_w_Toruniu

[33]
http://www.gedanopedia.pl/?title=STARE_PRZEDMIEŚCIE

[34]
L. Słowiński, dz. cyt., s. 45-46.

[35]
A. Brückner, Dzieje kultury polskiej, t. II, Warszawa 1939, wyd.2., s. 129.

[36]
T. Lehr-Spławiński, dz. cyt., s. 42.

[37]
Zob. M. Drapella, Od łaskawej obojętności do niechęci, „Tygodnik Powszechny” 28.11.2004; M. Drapella, Wizerunek ewangelika w podręcznikach i lekturach szkolnych, „Gdański Rocznik Ewangelicki” 2007 vol. I., s. 106-118; M. Drapella, Ewangelicy na kartach literatury polskiej. Spotkania przygodne z prozą, „Ewangelik” 2008 nr4, s. 40-49.

[38]
http://www.msz.gov.pl/resource/045d60da-0fa7-4f2d-8b9a-000069e7c151:JCR

[39]
Wyróżnienie M.D.