Autor: Władysława Magiera

Urodziła się 20 listopada 1844 roku w majątku Jastrzembinka w guberni kijowskiej, ale szlachecka rodzina Bernatowiczów pochodziła z Litwy. Nazwisko to wspomina Adam Mickiewicz w I księdze „Pana Tadeusza” [w. 938 – red.], który bywał gościem w rodzinie Bernatowiczów. Drugi człon nazwiska, Geysztowt, którego używała, związane było z rodziną matki. Każde pokolenie w rodzinie walczyło o Polskę, a ona ubierała się w szare kolory, jako oznakę żałoby po powstaniu styczniowym i dwóch  braciach, którzy zmarli na zesłaniu.

Posiadała bardzo dobre lingwistyczne wykształcenie, osiadła w Szwajcarii, uczyła języków obcych. Aktywnie uczestniczyła w życiu polskiej emigracji. Interesowała się również życiem religijnym i sposobem wychowania dziewcząt, którego nowe  metody przeniosła na ziemie polskie. W Krakowie założyła internat dla kształcących się w tym mieście dziewcząt. Do Cieszyna przeprowadziła się w 1905 roku, a dom przy ulicy Błogockiej 10 nazwała „dworkiem  Pojaty”. Było to imię bohaterki książki napisanej przez wuja (Bernatowicz Feliks, Pojata, córka Lizdejki, Warszawa 1926). W Cieszynie również założyła fundacje dla kształcących się w polskich szkołach niezamożnych ewangelickich chłopców – imienia swojego ojca i dla dziewcząt – imienia swojej matki, które działały do I wojny światowej. Aktywna, znalazła się wśród założycielek Polskiego Ewangelickiego Stowarzyszenia Niewiast, została wybrana pierwszą przewodniczącą i stała na czele Stowarzyszenia do 1920 roku. Zajmowała się również szeroko rozumianą działalnością społeczną. Pomagała, na przykład, wielu żołnierzom leczącym się podczas I wojny w miejscowych szpitalach, którzy nazywali ją swoją  „dobrodziejką”.

Dziełem jej życia było  tłumaczenie z języka angielskiego Zarysu dziejów powstania i upadku reformacji w Polsce napisanej przez Walerjana hr. Krasińskiego. Dwa tomy wydano w Warszawie w latach 1903 i 1904. Jej wysiłek się opłacił; jest to jedyne tłumaczenie tego Zarysu dziejów do czasów współczesnych i nadal służy zainteresowanym. Kilka lat później przetłumaczyła z języka francuskiego modlitewnik Naprzód - Czytania i rozmyślania biblijne na każdy dzień roku Thomasa Franka. Przetłumaczyła go piękną, literacką polszczyzną. Książka ukazała się nakładem Towarzystwa Ewangelickiego w Cieszynie w 1911 roku. Modlitewnik był bardzo popularny, długie lata służył wiernym i spełnił swoją funkcję.

Maria Bernatowicz-Geysztowt do końca życia mieszkała w Cieszynie. Nie miała bliskiej rodziny, ale wychowywała krewną Marynkę, której spadkobiercy odziedziczyli dom, zaś swój księgozbiór zapisała bibliotece Zboru Helweckiego w Warszawie. Cały czas mieszkała ze służącą i dwoma pieskami. Nazywano ją hrabiną, ubierała się skromnie, jej ubiór sprawiał wrażenie wytwornego. Uchodziła za kobietę trochę tajemniczą, ale była to szlachetna dama, filantropka. Zmarła 7 lipca 1938 roku, pochowana na cmentarzu ewangelickim w Cieszynie.

[„Geysztowt-Bernatowicz Maria Terezja” - zapis w księdze zgonów; wyznanie: „e.a.w.”; daty urodzenia i zgonu z  księgi zgonów Parafii E-A w Cieszynie. Brak dokumentów nie pozwala ustalić urzędowej poprawności dwuczłonowego nazwiska. – red. J.P.]

W Cieszynie na Placu Kościelnym we wrześniu  2014 (w czasie trwania XX Forum Ewangelickiego w Wiśle) odsłonięto poświęconą jej tablicę ufundowaną przez prywatnego darczyńcę.

Maria Bernatowicz-Geysztowt (1844-1938). Panny w stroju cieszyńskim i dziewczynki nie zidentyfikowano. U stóp ulubione dwa pieski.

 

Okładka reprintu Zarysu dziejów wydanego przez Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1986

 

Ostatnie zdjęcie bardzo starszej już Pani

 

Tablica  pamiątkowa na budynku Parafii E-A w Cieszynie odsłonięta 14 IX 2014 r. (fundator: Halina Molak-Olczak)

 

Foto: Jan Puczek
Redakcja: Jan Puczek